NAJLEPSZE FILMY ROKU 2009: GRZEGORZ MICHALSKI

1. Królik po berlińsku
2. „Dom zły"
3. „Bracia Karamazow"
4. „Pierwszy krzyk"
5. „Walc z Baszirem"
6. Bękarty wojny
7. „Człowiek na linie - Man on Wire"
8. „Slumdog. Milioner z ulicy"
9. „Odgłosy robaków - zapiski mumii"
10. „Zombieland"

 

2009 to rok, w którym statystycznie każdy Polak raz w roku odwiedził salę kinową, co daje nadzieję na kolejny wzrost członków społeczeństwa przekonanych do tego rodzaju spędzania czasu. Spośród proponowanych przez dystrybutorów produkcji zabrakło mi tak chwalonych światowych dzieł, jak „The Messenger", „The Hurt Locker", czy „Up In the Air". W najlepszych produkcjach pokazywanych na ekranach na bezapelacyjne pierwsze miejsce zasłużył dokument Bartka Konopki „Królik po berlińsku". Chociaż zadebiutował w kinach dopiero w grudniu (w maju pokazywany na Krakowskim Festiwalu Filmowym) i był pokazywany w 3 kopiach, to bytuje wymieniany w gronie kandydatów do Oscara. Z niecierpliwością czekam na debiut fabularny Konopki. Dalej bezkonkurencyjny film fabularny „Dom zły", który daje nadzieję, że z polskim kinie nie jest tak źle. Smarzowski powraca w nim pełną gębą i prezentuję najwyższy poziom - nie waham się użyć - europejskiego kina, chociaż historia z bieszczadzkiej wsi jest ściśle homogeniczna. Podium zamyka film Zelenki - Bracia Karamazow, za oryginalność, rozmach i uczuciowość zagraną z najwyższym zaangażowaniem.

Tyle filmów, które życzyłbym sobie oglądać ciągle w naszych kinach. Dalej wpisałem dwa z tegorocznych debiutów dokumentalnych w kinach, które może nie przyciągnęły tłumów do kin, ale były warte uwagi ze względu na świat, który pokazywały. Szósta pozycja to hołd dla Tarantino, który rozmyślnym obrazem II wojny światowej umiał zaciekawić i przyciągnąć rzesze do kin. „Człowiek na linie - Man on Wire" - szaleństwo z marzeń daje dużą dawkę wiary w marzenia. Historia wygranej w „Milionerów", okrzyknięta w pierwszym półroczu tego roku wielkim hitem kinowym pokazała, że daleki wschodni świat, może być dla nas całkiem przestępny i ciekawy. Top 10 zamykam dokumentem „Odgłosy robaków - zapiski mumii", który doceniony został tylko na polskim Planete Doc Review, oraz Zombieland, za trafny humor w obliczu ogólnoludzkiej katastrofy.

Rozczarowanie roku: Reklama i promocja przyciąga do kin. Widzowie nie kierują się gustem i jakością dzieła, ale wielkością billboardu. Tak już pewnie będzie. Natomiast filmowe rozczarowanie, to kolejny już rok bez polskich filmów z europejskimi nagrodami plus zdecydowanie za małe ryzyko we wprowadzaniu na polski rynek nagradzanych na świecie filmów.

Grzegorz Michalski


Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu

Dodaj swój komentarz...

Przepisz dwa słowa z obrazka



© 2005-2010 Kinoskop.plWięcej w Kinoskop.pl: Filmy | Ludzie filmu | Redakcja | Polityka prywatności | Kontakt
Repertuar kin: Warszawa, Łódź, Kraków, Wrocław, Poznań, Gdańsk, Więcej...