Pobierz najnowszy plugin Flash

LALKI - "MARIONETKA, CAŁA Z DREWNA..."

Patrycja Jama

Tak szła piosenka z bajki "Pinokio", emitowanej ongiś jako dobranocka w telewizji publicznej. Choć było wiele jej ekranizacji (przykładowo Disneyowska czy w wykonaniu Roberto Begniniego) są one powiązane z próbą nie tyle ożywienia drewnianej kukły, ale jej upersonifikowania. Podobnie jest także przecież z teatrem lalkowym, zarówno europejskim i azjatyckim. Teatr bunraku, bo właśnie o nim mowa to taki "znak firmowy" dla owej kultury.

Dla Kitano - reżysera filmu - jest on (znak) doskonałym punktem wyjścia do snucia uniwersalnej opowieści. Film zaczyna się sceną we wspomnianym teatrze. Widzimy dwie kukły kierowane przez mistrza ceremonii - późniejszych dwóch bohaterów filmu powiązanych symbolicznym czerwonym sznurem. Sawako i Tatsumoto podążają w milczeniu przez świat. Wokół nich zmieniają się pory roku, czas upływa, a ich relacja nadal pozostaje w chłodnej stagnacji. Te postacie są osią konstrukcyjną filmu, do której systematycznie włączane są losy napotkanych przez nich ludzi. Powoli dowiadujemy się dlaczego ich stosunek do siebie jest taki a nie inny. Los doskonale wplata się w pozostałe historie. Są równie nieszczęśliwe. Są również o miłości.


Hiro to starzejący się przywódca yakuzy, który w atmosferze wiosennego natchnienia wspomina minioną, młodzieńczą miłość, którą swego czasu opuścił dla lepszej pracy. Miał powrócić, lecz słowa nie dotrzymał, w przeciwieństwie do niej, która stale przez kilka lat czeka co sobotę na ustalonej ławce. Jest jeszcze wątek ślepej miłości fana Nunui do piosenkarki Haruny. Tatsumoto skrzywdził Sawako, teraz zanim połączą się, będą się błąkać jak dusze czyśćcowe w Tartarze. Ale to nie fabuła jest istotna, gdyż liczy się metafizyczny wymiar fatum i odkupienia. Tak jak w teatrze ważne jest umiejętność oddania uczuć, wcielenia się w postać, tak w filmie oddany nastrój zawieszenia w miłosnym cierpieniu.

Ważne jest przesłanie filmu, które jawi się nam nie za pośrednictwem słów, ale obrazów, podkreślam pięknych obrazów. Należy od razu pochwalić operatora - Katsumi Yanagishima, scenografa - Norihiro Isoda oraz autora kostiumów - Yohji Yamamoto - znanego projektanta mody. To właśnie oni na czele z Kitano stworzyli celuloidowy bunraku. To co udało im się nam przekazać jest zaledwie setną składniową refleksji, jakie wywoływane są w widzach po lekturze. Myśl o podążaniu do szczęścia - "Lalki" są swoistym kinem drogi pod tym względem - to coś prymarnego, rozbijanego a zarazem mnożonego podczas każdej następnej projekcji filmu. Taki odprysk szczęścia zasiewa się w widzu, który jest także zwierciadłem i pewnym dopowiedzeniem filmowej fikcji.

Choć jest to film, który mógłby wzbogacić życie każdego, to jest to kino tylko dla nielicznych. Choć dotyczy wszystkich - rzecz o miłości w końcu, to nie przez wszystkich byłaby "zniesiona". "Lalki" momentami przypominają epokę kina niemego, minioną epokę. I choć wartości atutów są subiektywne, to Kitano, nie każdemu musi się podobać. Jest to wrażliwe, refleksyjne kino. Kto pragnie azjatyckiej jatki, niech sięgnie po "Zatoichi".

Wydanie DVD jest sygnowane przez nową akcję - "Lubię ten film". Hubert Kuberski, dziennikarz i krytyk filmowy, nie tyle zachęca nas do lektury filmu, co przedstawia własne odczucia, mogące pomóc w interpretacji filmu. Polskim dystrybutorem filmu "Lalki" Takeshiego Kitano jest Mayfly.


Dodatki:

Napisy:
polskie, polski lektor


Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu

Dodaj swój komentarz...

Przepisz dwa słowa z obrazka



© 2005-2014 Kinoskop.plWięcej w Kinoskop.pl: Filmy | Ludzie filmu | Redakcja | Polityka prywatności | Kontakt