Wielkimi krokami zbliża się święto, które z zaskakującą ochotą zapożyczyliśmy sobie od "sąsiadów" Amerykanów. Dzień, który według mnie powinien być obchodzony każdego dnia, ale... niech chociaż będzie raz w roku. Mowa tu o Święcie Wszystkich Zakochanych, kochających i kochanych. Oczywiście z każdym rokiem dzień ten staje się coraz bardzie świętem komercyjnym, dlatego też kina przygotowały niezwykłą ofertę filmową. Jedną z propozycji ma być m.in. najnowsza produkcja z Hilary Swank - P.S. Kocham Cię.
Bohaterami tej opowieści są Holly oraz jej mąż Gerry - małżeństwo z pewnym bagażem doświadczeń, dla którego nadal ogromnym problemem jest kwestia posiadania dziecka. Wszystko byłoby piękne, gdyby nie kolejne sceny filmu ukazujące nam... stypę po pogrzebie Gerry'ego. Świat młodej wdowy przewraca się do góry nogami - odszedł mężczyzna jej życia, a jedyną osobą, która może jej pomóc, jest właśnie on. Jednak w dniu jej trzydziestych urodzin coś się zaczyna zmieniać. Otrzymuje zaskakujący prezent - dyktafon, na którym nagrany jest głos Garry'ego z instrukcją do dalszego postępowania. Teraz przez dwanaście miesięcy Holly dostawać będzie listy, a ich zadaniem będzie przygotowanie jej do dalszego życia (już bez niego). Każdy z nich stawia na jej drodze coraz więcej przygód, np. wraz z przyjaciółkami Sharon (Gina Gershon) i Denise (Lisa Kudrow), wyrusza do Irlandii - rodzinnej krainy jej męża i miejsca, gdzie zrodziła się ich miłość. Używając słów Gerry'ego jako przewodnika, Holly bierze udział we wzruszającej, ekscytującej i często zabawnej podróży, która ma na celu pomóc jej w odkryciu siebie (zastanowieniu się, czego teraz pragnie). Ma uświadomić sobie fakt, że przez życie musi przejść sama, mogą jedynie pojawić się osoby, które jej to ułatwią.
"P.S. Kocham Cię" to generalnie opowieść o przyjaźni, poświęceniu, ale głównie o miłości zmieniającej nasze życie, pokazującej nowe rozwiązania i perspektywy w momencie, gdy są one dla nas najmniej widoczne. Największym walorem tego filmu jest niezwykłe połączenie rozpaczy i tragedii po stracie bliskiej osoby z humorem i chęcią odnalezienia tego nowego życia. Jednak reszta filmu jest dość schematyczna i przewidywalna. Myślę, że twórcy obrazu byli tego bardzo świadomi, bo takich filmów o miłości powstała już niejedna setka. Postawili oni zdecydowanie na nastrój i okoliczności - czyli premiera w Święto Zakochanych.
Trzeba przyznać, że film ogląda się z pewną nostalgią, a nawet sentymentem, które jednak często przeplata humor wynikający nie tylko z sytuacji, ale i postaci. Wiodącą i najbardziej barwną bohaterką jest Denise (w tej roli przezabawna Lisa Kudrow, znana przede wszystkim z serialu "Przyjaciele"), której "wyrafinowane" sposoby poszukiwania życiowego partnera są wręcz powalające. Niestety, minusem dla mnie jest Hilary Swank, która zadatków na gwiazdę filmów o miłości nie ma nawet odrobinę, a jej Holly jest momentami za bardzo profesjonalna (jeśli tak to mogę określić). Godny podkreślenia jest udział Kathy Bates, która już wcześniej udowodniła, że potrafi odnaleźć się w rolach łączących smutek i cierpienie z uśmiechem i radością.
Jednak co by nie pisać o tym filmie, jest to ciepła i sympatyczna opowieść o uczuciu, które mogą zmienić wszystko w naszym życiu. A przecież takich właśnie doznań poszukujemy dla siebie, osób, które swoją obecnością sprawiają, że świat nabiera zupełnie innych barw. Miłość to uczucie związane z magią... więc proszę świętujcie cały rok.
Recenzja filmu "Ps. Kocham Cię"
CZEGO WY – KOBIETY - CHCECIE?
Jak do tej pory 3 komentarze
- 1.
brawo
dorota
2008-02-17 23:17 (IP 83.144.92.*)
Przeczytałam recenzje z dużym zainteresowaniem i chociaż widzi pani pewne niedociagnięcia filmu to zachęciła mnie pani abym go obejrzała w jakiś lutowy wieczór.
- 2.
polecam
kinołasuch
2008-02-20 13:27 (IP 83.15.143.*)
Bardzo dobra pozycja, połączenie cierpienia, humoru w kanonie komedii romantycznej wypadło całkiem nieźle.
- 3.
anna
2009-10-05 15:09 (IP 83.19.96.*)
ja jeszcze filmu nie oglądłam ale książke czytałam jest świetna, po przeczytaniu recenzji na pewno pójde na film



Dodaj swój komentarz...