Pobierz najnowszy plugin Flash

Recenzja filmu "Max Payne"

PORAŻKA (NA) MAXA

Krzysztof Czapiga

Oglądanie Maxa Payne'a (2008) Johna Moore'a przypomina przechodzenie komputerowej gry według gotowej solucji. Jest przewidywalnie i nieciekawie, choć filmowi trudno odmówić sugestywnego klimatu pierwowzoru.

„Max Payne" został zrealizowany na podstawie znakomitej gry akcji, powstałej przy współpracy zespołów 3D Realms i Remedy. Gra sama w sobie jest mocno filmowa, stąd przeniesienie jej na ekran było kwestią czasu. Tytułowy Max Payne (Mark Wahlberg) to brutalny i bezwzględny policjant, po tajemniczym morderstwie rodziny przeniesiony do wydziału spraw nierozwiązanych, gdzie szuka tropu, mogącego doprowadzić go do zagadkowego oprawcy. Coraz głębiej zanurza się w świecie przemocy i bezprawia. Gdy wreszcie udaje mu się znaleźć rokujący nadzieję ślad - zostaje wrobiony w morderstwo Rosjanki Nataszy (w tej roli Olga Kurylenko). W podejrzanych okolicznościach ginie także partner Maxa, z którym od dłuższego czasu był skłócony. Payne musi liczyć tylko na siebie...

Charakterystyczną cechą kina policyjnego, niezwykle popularnego na przełomie lat 60. i 70., był główny bohater - samotny policjant, niestroniący od przemocy i nielegalnych działań, dla którego liczyło się tylko rozwiązanie zagadki i doprowadzenie śledztwa do końca, nie ważne jakimi metodami. Przypominał on westernowego „jeźdźca z nikąd", którego wykreował Clint Eastwood, przenosząc niejako tę postać do nieprzyjaznego labiryntu metropolii i współczesnej cywilizacji. W każdym z tych filmów bohater musiał stawić czoła wszechobecnej korupcji, opieszałej biurokracji i ślepo wiernym paragrafom przełożonym. W finale klasycznego filmu policyjnego często dochodziło do samosądu, który ostatecznie zacierał cienką granicę między policjantem a kryminalistą. „Max Payne" wpisuje się w ten nurt, ale nie dopisuje do niego po latach nowego rozdziału. Nie jest powiewem świeżości, rokującym nadzieję na powrót popularności i artystycznych osiągnięć kina policyjnego.

Choć „Max Payne" na tle innych ekranizacji gier komputerowych sytuuje się raczej w czołówce, nie znaczy to, że jest dobrym filmem. Przeciwnie - to kino mocno przewidywalne, nużące, miejscami w sposób niepożądany po prostu śmieszne i karykaturalne. Zwłaszcza finałowe motywowanie się bohatera do działania, gdy widzimy w zbliżeniu jego twarz, ociera się o niezamierzony komizm. W miejscu wciągającego policyjnego dochodzenia otrzymujemy stertę stereotypowych rozwiązań, gdzie zdrajcą okaże się osoba, której bohater ufa najbardziej. Sekwencje strzelanin wyzbyte się niezbędnego tempa, fabuła natomiast zwrotów akcji. Efekt - widz nie doznaje oczekiwanych emocji, a głośno reklamowany film okazuje się być zwyczajnie przereklamowany.


Jak do tej pory 13 komentarzy

  • 1. p5000
    duze rozczarowanie!!!
  • 2. Alicja
    chce isc na ten film...lubie filmy sensacyjne,natomist nie fascynuja mnie gierki tego typu;/
    poradzcie czy to dobry wybor??
  • 3. ruphee
    również jestem zawiedziony, wiele rzeczy można było zrobić lepiej.. a tak to mamy kolejną ekranizację gry przy której nie trzeba myśleć, a zamiast napięcia będziemy się śmiać z kolejnych idiotycznych scen. W filmie pojawia się tekst gdy Max jest bliski śmierci "Jeszcze nie teraz Max" i one właśnie powinny trafić do reżysera, jeszcze nie teraz!

    krótko:uważam, że zrobili chłam z mojej ulubionej gry!
    Alicja odradzam kino.
  • 4. wyciorrrr2008
    niwiem słyszałem że fajny
    ale niewiem w czwrtek ide sam zobacze
  • 5. Dudi
    żal.pl :) w filmie chyba tylko jedna rzecz była choć odrobinkę nawiązaniem do gry... mianowicie kontenery w których Max znalazł jakieś tam papierki... w grze były podobne kontenery (choć trochę mniejsze) w których max o ile pamiętam znalazł jakiś komputer ;> Reszta.... kompletnie zmieniona... twórcy wykorzystali tytuł świetnej gry do zbicia kasy na żenującym filmie... to tyle na ten temat =)
  • 6. Hana
    mi sie bardzo film podobał..każdy ma prawo do własnego zdania..ja gry nie znałam wcześniej i może dlatego mi się podobał ja więc polecam pzdr;*
  • 7. Doma165
    byłam na tym filmie....beznadzieja!!! Byliśmy na wycieczce szkolnej i ktos szczelil haslo zeby na to pojsc, wiec nauczycielki od razu sie zgodzily.....TEN FILM BYL BEZ LEKTORA I BEZ DUBINGU ;/ Prazka .....
  • 8. Rain
    Wyznacznik dobrego filmu lektor albo dubing no tym mnie rozbawiłaś ŻAL
    Dudi
    akurat do gry nawiązania były tylko trzeba było otworzyc oczy w kinie:P już pierwsza miejscówk w metrze powinna ci coś przypomiec
  • 9. Jack891
    byłem wczoraj i zwyczajnie sie nudzilem. strzelania bylo co kot naplakal ciagle gadali i chodzili, albo pokazywali jak lataja wyimaginowane anioly. i jeszcze czarny Bravura. porazka
  • 10. ~ae
    @Rain
    podpisuje sie

    @Doma165
    "wycieczce szkolnej"
    "..TEN FILM BYL BEZ LEKTORA I BEZ DUBINGU ;/ Prazka ....."
    buahahahahaha
    ze nie zapytam co to za szkola
    nie ma blond wlosow a na taka sie kreuje?;p
  • 11. max payne
    ten film uważam za jeden z najlepszych w 2008 r. pelen akcji film a stworzenie jego byl wielkim sukcesem gier komputerowych sam osobiscie przeszłem gre max payne w dwóch czesciach od dechy do dechy i gra jest najlepsza grą typu fpp ktora zostala stworzona  
  • 12. max payne
    HANA- gre bardzo polecam istnieje takie cos jak torrenty.org tam zapraszam po gre
  • 13. max payne
    DUDI- JESTEŚ LOL nie grałes to po co komentujesz jak wspomniał kolega wyżej nawet początek nawiązywał do gry część 1 (tam gdzie bylo metro)

Dodaj swój komentarz...

Przepisz dwa słowa z obrazka



© 2005-2012 Kinoskop.plWięcej w Kinoskop.pl: Filmy | Ludzie filmu | Redakcja | Polityka prywatności | Kontakt