Recenzja filmu "Kochanice króla"

NIEBEZPIECZNE ZWIĄZKI

Krzysztof Czapiga

Od filmów historycznych zwykle oczekujemy realiów epoki, skrupulatnej scenografii, skrzętnie zrekonstruowanych przedmiotów, efektownych kostiumów, dylematów władców rządzących krajem. To wszystko w Kochanicach króla (2008) Justina Chadwicka jest, ale bez znaczenia. Najważniejsze są zmieniające się niczym w kalejdoskopie emocje targające bohaterami.

Powiedzenie o Anne (Natalie Portman), że jest przebojowa, wyrachowana w dążeniu do obranego celu i piękna byłoby prawdziwe tylko przez moment. Za chwilę może znaleźć się na skraju załamania nerwowego. Podobnie jeśli chodzi o jej siostrę Mary (Scarlett Johansson) - to, iż gdy ją poznajemy jest skromna i nieśmiała, tak naprawdę niewiele znaczy. W mgnieniu oka wyjdzie z cienia i zdobędzie serce króla Henry'ego Tudora (Eric Bana). Rodzice sióstr Boleyn mieli jednak inny plan, ale co tam - wystarczy go lekko zmodyfikować. W filmie nikt się bowiem nie przejmuje takimi detalami jak miłość. Jeśli jest okazja wżenienia się w rodzinę szlachecką czy królewską to decyzja jest szybka i prosta. Ale czy finał będzie równie bezbolesny?

"Kochanica króla" aż kipi od uczuć. Siostry zdradzają się, by następnie we wzruszającej scenie sobie przebaczyć i dalej kontynuować knucie intryg. Zakłamania i hipokryzji, wybuchających ze zdwojoną siłą konsekwencji odkładanych decyzji, wyrzutów sumienia oraz napiętych relacji nie brakuje. Wszystkie te skrajne emocje brawurowo podają aktorzy, od pojawiającej się na krótko Constance Stride w roli pierwszej żony Henry'ego, aż po Natalie Portman, która zagrała do prawdy imponująco. Jako będąca na przemian w ofensywie lub zepchnięta do obrony Anne, potrafi trzymać w szachu samego króla, by chwilę później dać się nieludzko poniżyć. Portman nawet odtwarzanie najskrajniejszych emocji przychodzi z łatwością, równocześnie ani na moment nie traci wiarygodności.

W adaptacji powieści Philippy Gregory wszyscy bohaterowie są pionkami na szachownicy życia pogrążonej w chaosie. Łudzą się, że mają wpływ na własne życie, lecz w rzeczywistości kieruje nim przypadek lub kaprys osoby, na której chwilowo łaskę są zdani. Przekonuje się o tym nawet sam król, gdy w finale życie spłata mu przewrotnego figla. Podobnie jak film oczekującym historycznego widowiska widzom.


Jak do tej pory 7 komentarzy

  • 1. jojo
    Od ilu lat jest ten film?
  • 2. K.Cz.
    15lat.
  • 3. kasia
    Filmik oparty jest na podstawie ksiazki.Zazwyczaj ksiazki sa lepsze,ale filmik taz jest calkiem niezly.
  • 4. Nastalia
    Film jest swietny ;D  na koncu az sie poplakalam :D
  • 5. Kania
    jak dla mnie film jest bardzo dobry - wzruszający, widać ile władza może i ile warta jest miłość dla takich ludzi
  • 6. dusia
    film jest świetny poprostu cudo, a ci aktorzy poprostu najlepszy film na świecie
  • 7. Ryczałam!
    Film niesamowity!!!!!!!

    Tak ryczałam po nim jak nigdy!!!!!!!!!


    Jestem pod wielkim wrażeniem!!!!!!

Dodaj swój komentarz...

Przepisz dwa słowa z obrazka



© 2005-2010 Kinoskop.plWięcej w Kinoskop.pl: Filmy | Ludzie filmu | Redakcja | Polityka prywatności | Kontakt
Repertuar kin: Warszawa, Łódź, Kraków, Wrocław, Poznań, Gdańsk, Więcej...