Clint Eastwood przeszedł długą drogę. Przez ponad pięćdziesiąt lat kariery stworzył niezapomniane kreacje niezłomnych twardzieli, który to wizerunek udało mu się skutecznie przełamać, gdy stanął po drugiej stronie kamery. Najnowszym filmem kolejny raz dowodzi wrażliwości i wszechstronnego talentu.
Tytułowy Gran Torino to zabytkowy samochód, o który skrupulatnie dba weteran z Korei Walt Kowalski (w tej roli sam Eastwood). Posiadający polskie korzenie eksżołnierz to człowiek starej daty - z odrazą patrzy na swoje dorosłe już dzieci, w jego przekonaniu nie uznające żadnych wartości. Uważa, że prawdziwy mężczyzna powinien zadbać o dom (dlatego w garażu posiada imponującą kolekcję narzędzi) oraz o bezpieczeństwo najbliższych (stąd strzelba, której nie zawaha się użyć). Waltowi nie straszny jest terroryzujący okolicę młodzieżowy gang, w niebezpieczeństwie nie wezwie więc policji, lecz weźmie sprawy w swoje ręce. Zaskarbi tym sobie sympatię sąsiadów, emigrantów z Azji, którym jednak będzie początkowo skrajnie niechętny. Z czasem przełamie swoje uprzedzenia, zaprzyjaźniając się z wcześnie wkraczającymi w dorosłość Tao (Bee Vang) i Sue (świetna Ahney Her).
Reżyser zaskakująco często zmienia w Gran Torino (2008) tonacje - w skromny wizualnie dramat o zbrodni i odkupieniu, przełamywaniu barier i dochodzeniu do zgody ze samym sobą w obliczu zbliżającej się śmierci wplecie elementy komedii sytuacyjnej. Ponownie opowie też, niczym jak w Bez przebaczenia (1992), o samonakręcającej się spirali przemocy. Przemoc rodzi przemoc, nawet gdy zaczyna się niewinnie, tym razem od zwykłego postraszenia i prężenia muskułów - skutki mogą być (i będą!) opłakane. Pojawia się tu również figura kuszenia, czego symbolem będą próby wciągnięcia niewinnego Tao do gangu.
Eastwood wcielając się w postać Kowalskiego mistrzowsko poszerza swój wizerunek mrukliwego mężczyzny, którego określają nie słowa, lecz czyny. Pod maską cynika skrywa pokłady ojcowskich uczuć, które przelewa na dzieci sąsiadów. W jednej z najbardziej przejmujących scen zauważy, że z nimi ma więcej wspólnego, niż z własną, liczącą na hojny spadek i nazywającą domy starców „fajnymi", rodziną. Z równie dobrym skutkiem, jak w Za wszelką cenę (2004) przedstawi reżyser przelewanie ojcowskich uczuć na kogoś obcego, gdy prawdziwa rodzina okaże się ich niewarta.
„Gran Torino" przepełniony jest humorem, kryjącym się w szorstkich, przeplatanych licznymi przekleństwami dialogach. Najlepiej prezentują się one w scenach u fryzjera, gdzie Walt uczy Tao, jak rozmawiać z mężczyznami - wszyscy się wyzywają, lecz bez problemu daje się wyczuć pokłady wzajemnej sympatii i szacunku. Eastwood kolejny raz tworzy dzieło, w którym zawiera szczególnie bliskie mu tematy, by w finale wykonać zaskakującą woltę. Jeśli rzeczywiście jest to jego pożegnanie z kinem (w roli aktora), doskonale wiedział, kiedy ze sceny zejść niepokonanym.





Cieszę się że miałem bilety za friko, bo inaczej bym sobie pluł brodę, że wydałem pieniądze na ten pełen klisz, nudny film.
3+/10
Moim zdaniem patrząc na ostatnie dokonania Eastwood, choćby „Oszukaną” czy „Za wszelką cenę”, śmiało można nazwać go wrażliwym twórcom. Jasne, że jest to inna wrażliwość niż twórców europejskich, ale ciągle jednak wrażliwość.
Dlatego wielkie brawa dla Clinta za to że pokazał jak z rzeczy małych i prostych można zrobić sztukę.
Clint Eastwood is a famous film producer known in the whole world. The messages of his films have always universal meanings. The produciton entitled Gran Torino is an action movie.
The movie is about Walt Kowalski who is Korean War veteran from Poland living in America. He’s an old, stubborn and honourable man. He dislike Asians and Blacks. The Movie starts at Walt’s wife funeral. After the funeral the asian family moved in. At first he disliked them. One night asian gang instigated Walts neighbour son to steal Kowalskis antique beautiful car – Gran Torino from 1972, but Walt catched neighbours son stealing. Firstly he was very angry and wanted to kill the boy, but when he cooled down the asian family feeled sorry for the boy and wanted to recompense it with help from son.
Tha Movie raises many issues. The stereotype of old republican veteran was broken, in this movie Eastwood showed that old embittered man can besentimental too. The end of the movie showed the heroic death of Walt. He found a prefect solution for a problem with a gang, he decided to rescue the boy and the neighbourhood knowing that he is going to die. It was very touching.
I’m impressed with the movies scenario and Eastwoods style of acting. I consider that it was very spectacular and succesful end of Clint’s career.
Ostatnie 5 min filmu jest wręcz zaskakujące.Rozpacz miesza się z uśmiechem na twarzy podczas czytania testamentu.POLECAM