Doczekaliśmy się polskiego filmu na poziomie dokonań duetu Jason Friedberg i Aaron Seltzer. Oto Totalny kataklizm po polsku.
W początkowych scenach Fenomenu trafiamy na plan serialu, gdzie reżyser przekonuje parę aktorów, Agnieszkę (zaspana Ewa Hornach) i Czarka (energiczny Rafał Cieszyński), że mają przestać myśleć a zacząć grać. W dalszych scenach ta jakże ostra satyra na polską serialową rzeczywistość idzie dużo dalej: reżyser wydziera się na wszystkich wokół, dużo przeklina i generalnie ma wszystko w… nosie. Byle tylko możliwie najszybciej nakręcić kolejne ujęcie i pójść wreszcie napić się wódki.
Następnie okazuje się, że Agnieszka właściwie nie chce już grać w serialu, wsiada w żółtego malucha i rusza przed siebie bez wyraźnego celu. W tym czasie scenarzysta (w tej roli Łukasz Nowicki) wpada na pomysł, że właściwie czemu by nie nakręcić filmu sensacyjnego… Sęk w tym, że polskie seriale, z których film Paradowicza się nabija, w porównaniu z „Fenomenem” wydają się niebywałymi artystycznymi osiągnięciami. Tu mamy bohaterki, przy których kabaretowa Mariolka wydaje się być przenikliwą inteligentką, oraz takie oto dialogi: „Dżizys, paznokć mi się złamał!”. Do tego komentarz zza kadru jak w dobranocce, szalone odkrycia, że pieniądze to nie wszystko oraz cały szereg żenujących dowcipów.
Po skończonym seansie okazało się, że siedzę sam na wielkiej sali. I teraz nie wiem, czy dlatego, że nikt na „Fenomen” nie przyszedł, czy po prostu wszyscy przed końcem wyszli. Mam nadzieję, że to pierwsze. Prawdziwym fenomenem jest bowiem to, że film Paradowicza w ogóle trafił do kin.
Recenzja powstała dzięki uprzejmości Ciemna City Plaza

Coś jednak jest w tym, jeśli film zgarnął nagrodę publiczności na Festiwalu "Sami Swoi" i zakwalifikował się do Gdyni na Konkurs Główny.
To są meandry sztuki :)
Do Pana Bogdana - jeżeli nie odpowieda Ci polskie kino, zawsze możesz iść na jakiś amerykański gniot.
Do recenzenta - proponuje zacząć pisać na inne tematy - przytoczony tekst o poznakciu jest teraz szeroko używany przez młode dziewczyny. Proponuję może temat kotki, pieski albo może lepiej nie na tym też trzeba się trochę znać.
W przeciwieństwie do Panów polecan film - można się odstresować i całkiem fajnie spędzić czas.
postraszyło mnie-i to na pewno nie były zwiastuny horrorów;)
"robi"- skoro krytycy są tacy beznadziejni to po co tracisz swój drogocenny czas i czytasz ich recenzje :P ?